piątek, 10 maja 2013

Księga wyjścia - Laura La Wasilewska, Jakub Sajkowski




Laura La Wasilewska.

Urodzona w 1986 roku. Absolwentka Europejskiej Akademii Sztuk w Warszawie. W 2010 roku obroniła dyplom z wyróżnieniem na Wydziale Malarstwa w pracowni - prof. Antoniego Fałata, aneks z rysunku u prof. Barbary Szubińskiej. Praca magisterska pod kierunkiem dr Izabeli Galickiej. Studiowała również pod kierunkiem prof. Franciszka Starowieyskiego i prof. Wiktora Zina.

Prace artystki znajdują się w zbiorach prywatnych w Polsce i zagranicą m.in. Austrii, Anglii, Francji, Japonii, Stanach Zjednoczonych, etc. Stałe ekspozycje jej prac można zobaczyć w Galerii „Zadra” w Warszawie oraz w Ministerstwie Sportu i Turystyki. Artystka ma już na swoim koncie kilkanaście indywidualnych oraz kilkadziesiąt wystaw zbiorowych w kraju i zagranicą. W sierpniu 2012 roku wygrała trzytygodniowy pobyt na międzynarodowy plenerze malarski w Dreźnie (Palais Sommer). Z pośród polskich artystów, których dzieła wzięły udział w Charytatywnej Aukcji Dzieł Sztuki na rzecz Fundacji Maestro (Wielki Balu Forbesa 2013) praca jej autorstwa osiągnęła drugi najwyższy wynik .Kuratorka wystaw, współzałożycielka interdyscyplinarnej grupy Młodzi Sztuką przy OW ZPAP oraz współorganizatorka wielu wydarzeń artystycznych m.in. Art Fresh Festival – Targów Sztuki odbywających się corocznie od 2010r w Hotelu Sheraton, w Warszawie. W lutym - marcu 2013 kuratorką (wraz z Agą Pietrzykowską ) międzynarodowej wystawy sztuki pt. ”Zakochaj się w sztuce | Fall in love with art” w Centrum Sztuki FORT Sokolnickiego w Warszawie.

Nagradzana i doceniana nie tylko przez krytyków i środowisko artystyczne ale i przez media – wywiady z artystką i jej prace wielokrotnie prezentowane są od lat w różnych stacjach telewizyjnych, na łamach prasy oraz na portalach internetowych. Jest zapraszana do różnych programów telewizyjnych i radiowych, recenzuje publikacje artystyczne, opowiada o sztuce i o rynku sztuki.


Jakub Sajkowski

Urodzony w 1985 roku. Poeta, tłumacz, nauczyciel języka angielskiego i rosyjskiego. Redaktor działu krytycznego w „sZAFie”. Wydał tom wierszy Ślizgawki (2010, wyróżnienie w Złotym Środku Poezji w Kutnie). Wiersze i tłumaczenia publikował m.in. w „Pro Arte”, „Arteriach”, na stronie internetowej Biura Literackiego i w poznańskiej „Gazecie Wyborczej”. Nagradzany w konkursach poetyckich, m.in. finalista projektu „Połów 2009” i dwukrotnie konkursu im. Jacka Bierezina. Prowadzi z Justyną Krawiec blog Czytnikliteracki.blogspot.com. Mieszka w Poznaniu. Wiersze zaprezentowane w wystawie pochodzą w zdecydowanej większości z projektu drugiej ksiązki poetyckiej pt. "Google translator".



Point 2012,
 crayon, gray paper, 170 x 100 cm 

© Laura La Wasilewska




Studio Semafor

E.

Tylko o dziecku myśli się w tym domu,
w tym pokoju zamkniętym jak zamek

w środku miasta przedzielonego murem na pół
jak Bielsko-Biała, owoc, który dojrzewa
- polskie Big Apple, jędrne i słodkie,
więc wydrążone do cna.

Tylko o dziecku myśli się w tym zamku,
jest kołyska, baśniowy koszyczek
z kapturkiem, pod którym nic nie ma.
Można by ukołysać wszystkich, gdyby się pomieścili:

ktoś by pomyślał, że o miejsce gotowi
przegryźć sobie gardła, a oni tylko wiją się,
podchodzą pod mury, przykrywają je jak kołdra,
jak łodygi bluszczu w gothic novel lub Gotham.

                                                              © Jakub Sajkowski




Ofelia Dresden II 2012
acrylic on canvas/acrylic auf leinwand, 100 x 150 cm,
© Laura La Wasilewska



Toca


mogą się zanurzyć, dotykać
do woli, wyławiać ze środka
egzotyczne istoty


                                          Magda Gałkowska, „Kobieta –ocean”

Śniłem różowy balonik i wiecznie pijanego chłopca.
Siedział na plaży i wpatrywał się w niego tak długo,
aż wszystkie dziewczynki zdążyły wyrosnąć, balonik pękł
i opadł na piasek. Tak długo, aż morze pękło i osadziło się

wraz z planktonem na twoich piersiach. Wszyscy twoi chłopcy
są tacy śmieszni i mikroskopijni,
dlatego pewnie zostaną tu na dłużej.

Ja razem z nimi. Zasady pierwszej pomocy wymagają
aby trzymać świat w garści, zmusić do mówienia. Morze wypluwa

wszystkie rośliny podwodne,
sklejone w jedno, jak miniatura rafy koralowej, lniane płótno
używane w torturach wodnych. Czekam, aż je ode mnie zabierzesz,
powiesz: łapy precz od moich cycków.

                                                                             © Jakub Sajkowski





1/ 3 , 2012
akryl na płótnie / acrylic on canvas , 50 x 70 cm
© Laura La Wasilewska



Englishman in New York


Powiedziałaś wtedy: w tekstach Stinga jest wszystko.
Może chodziło ci o Shape of my heart? Wyobraźmy sobie:
moje serce jest w żółto-czarnych barwach,
ma kształt odwłoka zakończonego żądłem, który zamiast bronić,

wbija się w gardło, puchnie i zajmuje strasznie dużo miejsca.
Na nic zdają się tłumaczenia i znaki. Spytałaś: może więc tak
jak najstarsi Rzymianie zrezygnować z nauki
umiejętności mowy i dawać dzieci na wychowanie psom?


Wydało mi się to głupie. Znam przecież jednego psa,
który nic, tylko przegryza kable. Potem jednak śniło mi się,
że morderca wspina się do okna,

odczepia od ściany, upada i dostaje afazji powypadkowej,
zaplątany w łodygi bluszczu. Pies podchodzi, nie dzwoni po karetkę,
przegryza kłącza. Teraz człowiek jest wolny, czysty.

                                                                                  © Jakub Sajkowski




 Spanish hieroglyphics, 2012
pastels, gray paper 150 x 100 cm
 
© Laura La Wasilewska

 

Ultrasonografia 


Mutacje pluszu, gdy bawi cię kot bez tułowia.
Plastyczność piersi – tulisz te kukły jak puzzle.
Na puzzlach dęby, domy. Dym, linia brzegowa.
Piasek i woda w płucach zostaną na dłużej.

Milion dolarów zgarnie chłop, co zajdzie w ciążę.
Pozbędziesz się ciał obcych, które teraz łączą?
Jak skóra? Tułów? Mosty? Za długie. Nie zdążysz.
Plastyczność echa, bluszczu. Mur, mutacje kłączy.

                                                                    © Jakub Sajkowski




Amoenum erotic 2012
pastel, szary papier 150 x 100 cm

© Laura La Wasilewska



(***) Rozbicie dzielnicowe. Pierwszy pada Dębiec


Rozbicie dzielnicowe. Pierwszy pada Dębiec.
Odchodzi kora, plastry. Blokowisko tyczek.
Ja mógłbym być oparciem, czym ty będziesz? Mięsem?
Łuską? Strąkiem grochu? Zaczyna się. Licznik

pęka jak termometry, jak domy winniczków.
Dochodzi rtęć czy ciepło? Czekamy, stoimy -
dziury po ślimakach obnażają wszystko.
Puste deski oberży, liście oberżyny.

Rozbicie dzielnicowe. Pierwszy pada Dębiec,
ostatnie porachunki. Mamy zdarte głosy.
W dniu, kiedy się rodzisz, jest akurat pełnia,
moja mama się krztusi pierwszym papierosem.

                                                                  © Jakub Sajkowski





Aga call from New York 2013
akryl na płótnie, 20 x 30 cm
© Laura La Wasilewska
  


Noc w pociągu

Siedzę naprzeciw ciebie i chowam twarz za gazetą
w poszukiwaniu czegoś zabawnego. Kiedy znajduję,
ogień mojego śmiechu trawi wszystko,

następuje zwarcie i wysiada światło w nocnym pociągu.
Jestem nagi, ale na szczęście mnie nie widać.

Zobacz ten tytuł: „Ekshibicjonista zaszył się i schował,
bo ucieka przed policją”! Czyż to nie jest poezja?
I czy skoro mam w sobie miłość, to wypada mi mówić

językami nagłówków?

                                                                            © Jakub Sajkowski




 Freud fox and I, 2013
acrylic on canvas , 60 x 50 cm
© Laura La Wasilewska



You will never walk alone


Who by fire? Who by water? 


Śniło mi się, że byłaś damą z pluszowym pieskiem,
który pozostawia po sobie rude kłaki. To mogły być rewersy

prawdziwego ognia, prawdziwego, piekącego bólu 
zżerającego od środka. Na tej ziemi jałowej
nie ma już miejsca na game of chess, na spokojną strategię .

Szachownica jest teraz piłką ze sztucznej skóry, poruszającą się zbyt szybko.
Napędzają ją tysiące krwiożerczych gardeł.

Śniła mi się ta sama piosenka, którą miałem w słuchawkach
gdy odchodziłem w swoją stronę, w dniu, kiedy uciekła od nas ruda.
Zignorowałem cię, choć chciałaś jeszcze o tym porozmawiać.

Teraz zabieram cię spomiędzy torów pociągu
i zaszywam pod sercem jak tumor cordis, w próżniowej pompie
swojego ciała. Słyszę tę sama piosenkę, zagłusza niepewny stukot kół.

                                                                                           © Jakub Sajkowski






August in Dresden 2012
 acrylic on canvas/acrylic auf leinwand, 200 x 100 cm
 @ Laura La Wasilewska




Łazarz


Twoja córka miała osiemnaste urodziny
na początku listopada,

więc trudno powiedzieć coś o kwitnięciu, ale są płomienie.
Chłopcy mają katar (a u nich to tak, jakby umierali od ran po wybuchu),

dziewczynki szukają sztucznego mleka w katakumbach fabryk.
Karmią, przewijają

i tak od nowa. Każdą rankę bandażują osobno,
oddzielają od ziemi jak stygmaty,

przykładają kostki lodu, plastry
z gniazda, z jaskini Łazarza. Podrażnione pszczoły
wylatują za wcześnie. Zanim zamarzną

jeszcze żądlą. W poszukiwaniu pierwszych kwiatów
kołują jak bombowce.

                                                                       © Jakub Sajkowski


 


Erotic at the ZOO, 2010
 grey paper, crayon  120 x 100 cm
© Laura La Wasilewska




Drzazgi 

Drużynowy każe chłopcu naostrzyć kij, później
włożyć go do ognia. A my? Czy jesteśmy

w stanie odpowiedzieć tym samym,
gdy ruchy mamy spowolnione

jak w powietrzu tężejącym od mrozu? Mówię my,
bo takie jest zagęszczenie terenu,

choć wcale nie ma mostów. Nigdy nie wiem,
dlaczego nie masz siły mówić, kiedy
odwracasz się plecami. Niezależnie od wszystkiego,

jesteśmy połączeni
jak osobne włókna w kawałku drewna.

Kiedy chłopcy z piątej klasy
bawią się ogniem, stajemy się jednym.


                                                                                         © Jakub Sajkowski





bez tytułu 2012
140 x 100 cm
© Laura La Wasilewska


Układy chaotyczne


Najbardziej poetycka jest umowa o dzieło,
a dzieło jest układem dynamicznych skojarzeń,
więc jeśli jeż, to korona z cierni,
a jeśli Bóg, to z obrożą-zabawką.

Umowa o dzieło, a może o działo.
Dlaczego, mamusiu, po jednej stronie
ulicy jest tabliczka przystankowa „Armii Poznań”,
a na przystanku powrotnym tej tabliczki nie ma?


Tak się czasem zdarza. Lecz nie ma się zdarza.
Może Bóg zapomniał o okolicy za miedzą,
gdzie ulice bez nazw i psy bez obroży?
Armia Poznań dotarła tylko do tego momentu,

dalej teren prywatny i prywatne zniszczenia.

                                                                © Jakub Sajkowski




Dresden cats, 2012
pastels, gray paper 150 x 100 cm 
© Laura La Wasilewska




Piosenka noworoczna


Dziewczynko, inne media na mnie psy wieszają,
więc śmiej się do mnie, śmiej się, jak konfetti rozsyp
coś, czemu tak naprawdę nie sprostasz słowami.
Wstążki, okruchy ciastek, krople krwi i włosy.

Rozmydlone są drogi serpentyn, poręcze
pękają od naporu tłumów oraz mrozu.
Odwróceni jak mosty, odbici jak tęcza,
jak wasze „puk” albo „pyk” w bańki naszych głosów.

                                                                            
                                                                      © Jakub Sajkowski




Dorothy Dresden, 2012
acrylic on canvas/acrylic auf leinwand, 100 x 80 cm

   © Laura La Wasilewska
   




Cell phone


Jesteśmy już trochę wcięci, kolega mówi:
stary, kurwa, tym wierszem dotykasz spraw ostatecznych.
Komórka, na której zapisuję kluczowe frazy,
oznajmia: osiągnąłeś już maksymalną ilość notatek.

Jesteśmy wcięci, w mowie
półtora centymetra od krawędzi, w piśmie przestrzeń paragrafów,

wchodzących w życie z opóźnieniem. Przykro nam, to już koniec,
w dziesięć minut wykupiono wszystkie towary promocyjne.
Komórka, w której zasypiamy,
pełna jest puchu i pustych opakowań.

                                                                           © Jakub Sajkowski

 


Odpoczynek/Rest, 2010,
crayon, gray paper, 120 x 90 cm
© Laura La Wasilewska




Księga wyjścia


Daj mi gazetę poznańską, chcę zobaczyć, kto umarł – mówi ojciec,
jakby to miała być kronika towarzyska, a przecież wiadomo, że zmarli
są równie kontaktowi jak ci od ankiet, którzy mnie konsekwentnie ignorują,
każą stawać w ostatnim rzędzie. Mam metr dziewięćdziesiąt wzrostu

i wszystko bym zasłaniał, nie odpowiem więc na pytanie
czy kiedykolwiek myślał Pan o sensie, o treści swojego życia,
choć trawiłem ją w sobie tak długo, że stała się duszna. W tym mieście
ludzie bardzo długo czytają rachunki z restauracji, mielą te cyferki,

robaczki tuszu. Ja z tej odległości nic nie widzę,
ucieka przed wzrokiem jakbym miał zawroty głowy.
Tylko przyjemne mrowienie

w cielsku złożonym do snu, opasłym
jak wszystkie biblie świata.

                                                                         © Jakub Sajkowski


170 komentarzy:

  1. Dzień dobry, a może już dobry wieczór

    Witam wszystkich na kolejnym wirtualnym wernisażu wystawy malarsko poetyckiej

    Zapraszam do czytania, komentowania

    Laura i Kuba chętnie odpowiedzą na Państwa pytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witajcie Kochani !!! jestem dotarłam , Przepraszam za spóźnienie. Laura

      Usuń
    2. Cześć współautorko :)

      Kuba

      Usuń
  2. Kłaniam się, zapraszam :)

    Kuba Sajkowski

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Cześć :) super, niech wciąga, ale niech też da wyjść (w końcu tytuł wystawy obliguje ;))

      Usuń
    2. Cześć Basiu :) miło Cię "widzieć"

      Usuń
  4. Dobry wieczór :)Już podglądam i podczytuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Małgonium, że w dniu swojego święta zajrzałaś do Galerii, dziękuję :)

      Usuń
    2. A czemu nie - wprawdzie już "podrasowanym" okiem ogarniam, ale jeszcze daję radę :)

      Usuń
    3. No to się idę podrasować :)

      Usuń
    4. ha, ha "podrasować" sztukę

      Usuń
  5. Dzień dobry :)

    Jestem jestem, od kilkunastu minut czytam i oglądam, to się tak nie da jednym machnięciem.

    Zachwycacie mnie. Jakuba wiersze i Laury obrazy, no jestem pod wrażeniem zastawienia, przenikania. I nie znałem Jakuba wierszy, tyle co z blogu Małgorzaty

    Małgosiu, kolejny ukłon, za szerzenie poezji w sieci powinni Ci przyznać nagrodę, a już za połączenie sztuk plastycznych i literatury ktoś w końcu powinien to zauważyć

    czytam dalej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pawle, doceniam Twoje docenianie, przyznaję sobie nagrodę co drugi piątek i doceniam jak nikt na świecie :)
      Dziękuję, że mnie dopingujesz :D

      Usuń
    2. Bardzo się cieszę że przenika, tak miało być, choć stało się to zupełnie naturalnie /ani jeden tekst ani obraz nie był robiony specjalnie "pod wystawę" :)/

      Dziękuję,

      KS

      Usuń
    3. Spontaniczność oparta na życzliwości i prawdzie najważniejsza , Laura La W

      Usuń
  6. obecna! :)

    a teraz zaczytanie i zapatrzenie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lauro& Kubo witajcie. Musze powiedzieć ze jestem pod wielkim wrażeniem. Czy Twój tomik Kubo(czekam z niecierpliwością!) będzie zilustrowany przez Laurę? Dzisiejszy wernisaż spowodował,ze nabrałem smaku na takie połączenie-fantastyczne akty Laury i poetyckie obrazy Kuby są najwyższej artystycznej próby.Ukłon kochani!
    Jarosław TK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jarku - cieszę się :) oficjalne plany czekają aż wszystko się z książką formalnie/finansowo wyklaruje, ale mi bardzo fajnie pasują tematycznie i klimatem, mimo że żadne nie były robione "pod wystawę", zresztą z wierszami tak samo :)

      Usuń
  8. Jakub świetne wiersze! Co do obrazów, mam mieszane uczucia - po prostu nie moja estetyka :) Gratuluję wystawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dlatego postanowiłeś puścić towarzyskiego bąka! Jak coś nie jest w mojej estetyce, to to omijam Krzysztofie! Wtedy nikomu nie robię przykrości. Przecież nie musiałeś tu być.

      Usuń
    2. Luzik :) każdy może się wypowiedzieć czy lubi, czy nie, mnie obrazy Laury pasują idealnie, i tematycznie, i klimatem :)

      Dzięki za odzew :)

      Usuń
    3. @Paweł wyraziłem jedynie swoją subiektywną opinię. To, że to nie moja estetyka, nie znaczy, że nie doceniam prac.

      Usuń
    4. czy można mówić co się myśli czy tylko słodzić? chyba każdy ma prawo mówić co sądzi

      Usuń
    5. Anonimowo koniecznie!

      Usuń
    6. Krzysztofie, jako redaktor ArtPubu mogłeś tego bąka odpuścić ale to świadczy tylko o Tobie. Zapraszać malarkę na wystawę i jako redaktor zapraszający skrytykować jej malarstwo, niedźwiedzia przysługa dla Małgorzaty. Jako stały bywalec wernisaży jestem zniesmaczony.

      Usuń
    7. Rozciekawiłam się zatem, jak jest pana, panie Krzysztofie, estetyka.
      Co do wyrażania subiektywnych opinii - jestem za, aczkolwiek trochę taktu w kontekście wernisażu nie zaszkodziłoby, by.

      Usuń
    8. Pawle i reszto! zostawcie te głupie wojenki dla siebie.

      Usuń
    9. Tylu artystów na wcześniejszych wernisażach....
      Co szkodzi zapytać z kim najbardziej się identyfikuje estetycznie redaktura ;)
      Po namyśle: i to jest chyba pytanie nietaktowne :)
      Bez odbioru.

      Usuń
    10. Temat jest zamknięty i proszę się już nie dopisywać.

      Usuń
  9. Dobry wieczór :) Bardzo ciekawa to wystawa:) I jakże inna od tych, które się zwykle dopełniały w dwugłosie. Tutaj, mam wrażenie, rozgrywa się pojedynek. Z jednej strony kipiące zmysłowym erotyzmem, kobiecą witalnością prace Laury. Z drugiej poezja niezwykle zmysłowa, ale też pełna podskórnego napięcia. Bo oto współczesny facet doświadcza kobiecości jako siły, z którą musi się zmierzyć.
    Gratuluję Artystce, Poecie i Małgosi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Marysiu, cieszę, że jesteś :)

      Usuń
    2. Dziękuję pięknie za ciekawą interpretację :)

      Usuń
    3. Małgosiu, jeszcze raz gratuluję :) I ściskam :)

      Usuń
    4. Laura Verde, to niezwykłe jaką dostrzegasz między Nami Jakubem i mną rywalizację , zaciętość o względy ?! Laura

      Usuń
    5. To nie rywalizacja :) I nie zaciętość:) Raczej spotkanie dwóch żywiołów :)

      Usuń
    6. A to Ty Laurko? Jakie spotkanie. Iwona, ktora jest Laurą, Laura Verde, która jest Marysią :)

      Usuń
    7. ha, ha. Prowadzę bloga artystki Iwony Kulągowskiej i stąd taka zmiana. ha, ha Laura

      Usuń
    8. Gratuluję jeszcze raz świetnej wystawy :)

      Usuń
  10. Witam
    czy Pani Laura kończy kiedyś swoje obrazy? Na mnie sprawiają wrażenie pośpiesznych szkiców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzysztofie odpuść!

      Usuń
    2. W moim odczuciu są jak najbardziej są skończone :)

      nawet jeśli jest pusta przestrzeń; czasem lepszy jest niedosyt niż przeładowanie.

      Kuba Sajkowski

      Usuń
    3. pan mnie wyraźnie z kimś myli panie Pawle, nazywam się Jan Felderberg, proszę nie stosować nachalnej cenzury, tak jest z wystawami, że jednym się podoba sztuka na nich prezentowana a inni mają do niej bardziej chłodny stosunek, każdy jednak ma prawo mówić co myśli

      Usuń
    4. Moim zdaniem niedopowiedzenie tutaj dobrze działa. Ma rację Poeta :)

      Usuń
    5. Podobają mi się właśnie te "niedokończenia".

      Usuń
    6. Witam Panie Janie Felderberg,

      zadał Pan publicznie pytanie czy kończę obrazy ?!
      Tak one są skończone w niedokończeniu.

      Laura La Wasilewska

      Usuń
  11. Witam!
    Bardzo fajna wystawa:)dobry duet z podtekstami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy (pod)teksty, czy (nad)teksty, fajnie że dobry odbiór :)

      Dzięki,

      KS

      Usuń
    2. tak uwielbiamy ... słowo jest pretekstem do podtekstu:)
      Laura La Wasilewska

      Usuń
  12. Dobry wieczór.
    Obrazy i słowa, słowa i obrazy....od 20 minut zachwyca mnie jedno i drugie. Lauro, Jakubie...gratuluję i trzymam kciuki za wasze kariery. Gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, staram sie i starać się będę :)

      KS

      Usuń
    2. Dziękuje, bardzo mi miło to miły proces w dążeniu do

      Laura La Wasilewska

      Usuń
  13. "Noc w pociągu" bardzo mi się podoba, szczególnie puenta :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. wiersze dobre, "na czasie", malarstwo subtelne, poetyckie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, staram się :)

      Usuń
    2. Dziękuje ... dziś żyję i tak odbieram rzeczywistość :) Laura La Wasilewska

      Usuń
  15. Marzena Naliwajko10 maja 2013 21:12

    Byłam , widziałam, czytałam..."Drzazgi" zakłuły, "1/3" Laury La nasycona emocjami zostaje wyraźnie w pamięci. Dobrze ogladać i chłonąć energię młodych atystów :) Gratuluję wystawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cześć Marzenko, cieszę się, że zajrzałaś :)

      Usuń
    2. Marzena Naliwajko10 maja 2013 21:22

      Cześć Małgosiu, miałam dziś wybitnie aktywny dzień dodatkowo z sadzeniem ok setki sadzonek w ogrodzie :) ale na wernisaż szczęśliwie się doczołgałam i dłońmi unurzanymi w jeszcze ciepłej ziemi dziękuję Ci za tę wyjątkową chwilę ze słowem i obrazem. Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Dziękuję Marzenko, ściskam :)

      Usuń
    4. Dziękuje obraz "1/3" jest dla mnie tą przysłowiową "drzazgą która zakuła" coś we mnie ... to bardzo ważny dla mnie cykl ,chyba po wrócę ale już z innymi emocjami ... Laura La W

      Usuń
  16. Witam
    podobaja mi się Aga call from New York i Freud fox and I, gratuluje autorom i pozdrawiam
    Piotr Król

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Piotrze, miło mi, że "zajrzałeś"

      Pozdrawiam

      Usuń
    2. zajrzałem przez okienko i zapukałem w szybkę ;)

      Usuń
    3. Dobrze, że wymyłam okienko :)

      Usuń
    4. ha, ha Piotrze dziękuje !!!! to bardzo miłe słowa ...
      to dwa przeciwstawne obrazy jakie wymieniłeś ?!

      Laura La W

      Usuń
    5. Lauro La W ;) szczęścia w artystycznej drodze Ci życzę i jak najwięcej kontrowersji wokół Twojej sztuki :)

      Usuń
  17. i poetycko, i artystycznie jestem dość wybredna (no tak już mam), ale tutaj zagrało, zestroiło mi się niezwykle smakowicie słowo i obraz.
    gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Doroto, to przemiłe słowa :) dziękuje

      tu wielkie ukłony w stronę Margarithes i Jakuba

      Laura La Wasilewska

      Usuń
  18. Subtelna, stonowana,z czymś pulsującym i wibrującym wewnątrz wystawa:)

    a "Englishman in New York" uwiódł mnie całkowicie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i pąsowieję w imieniu tekstu-uwodziciela :)
      KS

      Usuń
    2. Cześć Kasieńko ma aaa ;)

      Usuń
    3. a zatem pąsowiejemy razem:)
      Cześć Piotr!:)

      Usuń
    4. Nie wiedziałem że drzazgi też spąsowieć mogą, bo że englishman może, to wiadomo ;)
      no to już jestem mądrzejszy.

      Dzięki raz jeszcze :)

      Usuń
  19. I mnie bardzo zgrało :)) Rozbicie dzielnicowe-cacuszko i Miniotaur Laury! Chapeau bas !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuje !!! a zaczęło się od obrazów męczeństw św. Sebastiana hiszpańskich malarzy ;)

      Laura La W

      Usuń
  20. Witajcie Kochani ! Jestem . Ogromnie dziękuje za wernisaż on-line

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nadrabija komentarze Lauro :)


      Gratuluję wystawy...

      Usuń
    2. w sensie nadrabiaj czytanie :)

      Usuń
    3. ha, ha Margarithes !!! Udział zawdzięczam w tym niezwykłym wydarzeniu Tobie i Kubie ... dziękuje

      Laura La W

      Usuń
  21. Witam !
    Kolejna porcja niesamowitości :)
    Zanim tutaj zajrzałam, zastanawiałam się Kuba nad tym - jak kobieta może zilustrować Twoje pisanie, jakie malarstwo "wpisze" się w nie.
    Efekt jest naprawdę (w moim odczuciu) niezwykły.
    Obrazy Pani Laury, dramatyczne i jednocześnie subtelne. Tak samo jak Twoje pisanie :) Macie wspólny mianownik, który określiłabym - uzupełniający się KONTRAST :)
    Gratuluję Pani Lauro, Gratuluję Kubo :) !
    Na pewno będę TU zaglądać w poszukiwaniu ważnych spraw.
    Pozdrawiam serdecznie i wielkie dzięki dla eM za organizowanie takich magicznych zjawisk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, miło, że zajrzałaś :)

      Usuń
    2. Nie wiem nawet, czy kontrast, ale jeśli tak, to nawet lepiej :)
      pięknie dziękuję taki ładny wpis.

      KS

      Usuń
  22. Gratulacje dla wszystkich autorów.
    Wspaniałe obrazy i teksty :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Gratulacje dla wszystkich autorów.
    Wspaniałe obrazy i teksty :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam wszystkich, dotarłam:)
    Całość robi niesamowite wrażenie!
    Właśnie na to czekałam w ten piątkowy wieczór, nie zawiodłam się:)
    Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Łazarz i Erotic at the ZOO - the best of !!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło !! Dzięki. Każdy ma innego faworyta w postaci obrazów :)

      Laura La W

      Usuń
  26. świetnie zgrane, wypadliście fantastycznie! najbardziej mnie zaskoczyło in plus chyba duet do rozbicia dzielnicowego, rewelacja! :) choć oczywiscie najbliżej memu sercu jest praca do "Tocy" :)
    Goś - jak znam Cię i zycie, pewnie TY tę dwójkę zgrałas i miałaś doskonały pomysł :)
    Laura - wiersze Kuby znam prawie jak własne, a Twoje prace widze pierwszy raz i mam wielka nadzieję - nie ostatni :)
    świetny klimat, świetne połączenie, dobra koniec ględzenia oglądam jeszcze raz :) i jeszcze i jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam że to był świetny pomysł Gosi :)

      buź

      Usuń
    2. Nie nie, oni się sami zgrali :) Mam nadzieję, że zdziałają coś razem na artystycznym gruncie :)

      Usuń
    3. ja też mam nadzieję :)
      genialna robota kochani :)

      Usuń
    4. to dla mnie zaszczyt i piękna niespodzianka
      udział w tej wystawie

      Dzięki Margarithes i Kubo :)

      Laura La W

      Usuń
  27. "Łazarz" i "Księga wyjścia" pozostaną ze mną na długo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Zostanie na długo" to najlepsze co może się tekstom przytrafić :)
      dziękuję!

      Usuń
    2. Cześć Małgoś:)
      Mówiąc: "pozostaną ze mną na długo!" miałam na myśli na zawsze:)
      Pozostaje mi tylko zapytać autora, czy mogę pozostawić je na zawsze w sercu?

      Usuń
    3. Nie śmiem odmówić onieśmielającej prośbie :)

      pozdrawiam!

      Usuń
  28. Wspaniały wernisaż! Zrzędliwy zoil jest zachwycony. Piękne prace, znakomite wiersze. Przepraszam za spóźnienie. Cieszę się, że jednak dotarłem. Pięknie dziękuję Autorom i Organizatorom; polaliście miód na moje skołatane serce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Jarku, cieszę się, że dzisiaj na słodko. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Bardzo mi miło :)
      pozdrawiam,

      KS

      Usuń
    3. Bardzo miło :)
      Pozdrawiam i dziękuje
      Laura La Wasilewska

      Usuń
  29. Witam, jak zwykle dotarłam, gdy już pewnie wszyscy poszli... ;)

    Gratulacje dla autorów!
    Akurat też osiągnęłam już maksymalną ilość notatek, więc się rozczuliłam ;)
    Resztę doczytuję i doogląduję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem, jestem :) cześć pięknoto, idę do Ciebie poczytać...

      Usuń
    2. nie , nie , Jesteśmy !!!
      ten wernisaż się rozkręca a za tak miłe słowa ogromnie dziękuje i z radością oczekujemy pytań

      Laura La Wasilewska

      Usuń
    3. Cześć :)

      proza życia, wiersze nierzadko zapisuję w notatkach na komórce,
      co przyczyniło się do maksymalnej ilości, a maksymalna ilość zainspirowała wiersz :)

      taka autoironiczna pętla :)

      dzięki:)

      KS

      Usuń
    4. Wydaje się, że do skończenia pracy w stadium niedokończenia potrzebna jest pewna dojrzałość - to się tyczy i artysty i widza w odbiorze (żeby mu nie trzeba było tłumaczyć, że tak ma być, a nie że twórca umarł w trakcie; )
      Znałam kilka zdolnych osób, które mijały/ przeskakiwały ten moment, kiedy trzeba odejść od blejtramu. Miały dar i jednocześnie nie miały innego daru - cóż za ironia.

      Czy Pani Laura-vel-dziś-Iwona słyszy jakiś dżings, że to już?
      Takie pytanie mam.

      Usuń
    5. Pamiętam jak Kuba w Miłosławiu zapisywał myśli w komórce, był obiektem zachwytu żeńskiej części imprezy :)

      Usuń
    6. Księga wyjścia - mój osobisty faworyt ;)

      Usuń
  30. Spóźniłam się, przepraszam, ale lepiej późno niż wcale. Bardzo ciekawa wystawa - dwa różne światy, a jednak się uzupełniają. Jak w życiu. W poezji Kuby odnajduję mój Poznań :)
    Saga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda? :) ja tez tak mam :)
      w ogóle wiersze Kuby to jeden wymiar, a prace Laury, to drugi i to doskonale zagrało :)

      Usuń
    2. Witajcie !!! Bardzo naprawdę miło

      Laura La W

      Usuń
    3. Cześć :)

      miło mi, wielkie dzięki :)

      KS

      Usuń
    4. W tych wirtualnych wernisażach to jednak wina brak ;D. Miło Cię Lauro poznać, bo Kubę już znam ( przypomniala mi się wystawa Artpubu w Poznaniu ;) Saga

      Usuń
  31. dobry wieczór, dziś trudny dzień miałem , moja percepcja jest trochę kulawa
    gratuluje autorom, po mału będę czytał i oglądał..........

    OdpowiedzUsuń
  32. obraz z plakatu wyśmienity..........

    OdpowiedzUsuń
  33. Mnie też najbardziej podoba się ten z plakatu
    Saga

    OdpowiedzUsuń
  34. A lis od Zygmusia, a sierpień w Dreźnie?

    OdpowiedzUsuń
  35. A te koty, dla zabawy przywleczone z Rzeźni Nr 5?

    OdpowiedzUsuń
  36. Się dzieje w obrazach! O poezji Sajkowskiego nie będę pisał, bo powszechnie wiadomo :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Freud świetny portret , Odpoczynek też lubie takie pomieszanie kończyn

    OdpowiedzUsuń
  38. Kuby wiersze pierwszy raz czytam wstyd sie przyznać
    muszę je przetrawić troszku

    OdpowiedzUsuń
  39. Jeśli chodzi o obrazy to: "Point", "1/3", "Freud fox and l", "Erotic at the ZOO"; "Dorothy Dresden"; "Odpoczynek".

    OdpowiedzUsuń
  40. Zdążyłam ( a juz myślałam , że po wernisażu)!I nawet napisałam komentarz, ale chyba go znowu "zjadło". Więc raz jeszcze : wiersze bardzo mnie "wzięły"! Świetna poezja.Jestem jej fanką! Będę sobie ją dawkowała w kolejnych powrotach! Malarstwo urokliwe - bardzo kobiece, delikatne , z tajemnicą. Cieszy oczy i każe myśleć. Gratuluję. Kolejna świetna uczta u Małgorzaty! Dzięki! Roma Jegor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zagarniam dla siebie całą przyjemność bycia w tych pięknych okolicach :) Najserdeczniej dobranoc! Roma.

      Usuń
    2. Bardzo bardzo mi miło :)
      dziękuję, KS

      Usuń
  41. U Małgorzaty są zawsze uczty, jedyne w swoim rodzaju, wykwintne:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Dziekuję Mili, znikam, weekend czas zacząć.

    Pozdrawiam wchodzących i wychodzących

    Lauro, Jakubie - dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Odpowiedzi
    1. Kasiu, na dobranoc :)

      http://www.youtube.com/watch?v=zXeHV9anGIs

      Usuń
  44. Dobranoc Kochani odbiorcy, organizatorzy !!!
    z wielką przyjemnością przy dziennym świetle spojrzę na tą cudowną lawinę pytań , odpowiedzi, odniesień do Naszej
    - Kuby i mojej twórczości
    i na spokojnie odpowiem na pytania,

    *
    Dziękuje i całuje !!!
    Małgosiu i Kubo

    pozdrawiam Was serdecznie,
    Laura La Wasilewska

    OdpowiedzUsuń
  45. Dzień dobry już, jestem w pracy i dopiero teraz znalazłam chwilkę by tu zajrzeć...podpisuję się pod słowami Marysi Mamczur : "I jakże inna od tych, które się zwykle dopełniały w dwugłosie. Tutaj, mam wrażenie, rozgrywa się pojedynek. Z jednej strony kipiące zmysłowym erotyzmem, kobiecą witalnością prace Laury. Z drugiej poezja niezwykle zmysłowa, ale też pełna podskórnego napięcia. Bo oto współczesny facet doświadcza kobiecości jako siły, z którą musi się zmierzyć."...dla mnie to zaleta tego wernisażu. Piękne obrazy, cudne wiersze Kuby...gratuluję pięknej wystawy


    Majka

    OdpowiedzUsuń
  46. Gratuluję! Będę powracał do przedstawionych światów.

    OdpowiedzUsuń
  47. Gratuluję Lauro i Kuba! Przepiękne połaczenie sztuki!

    Jolanda *

    OdpowiedzUsuń
  48. No wreszcie na spokojnie, z przyjemnością. :) Pozdrawiam Autorów!

    OdpowiedzUsuń
  49. Fantastyczne połączenie obraz i wiersz . Gratuluję !!!!!

    broda502

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane i widoczne po zatwierdzeniu przez redaktora